LAUDAŃSKA ANNA CHALEPIANKA ZAPISKI Z KRETY

I znowu Kreta! Jak już się raz na nią pojedzie, to nie da się o niej zapomnieć, zapada w pamięć, powoduje przyspieszone bicie serca…. Nawet zjawiskowa i urokliwa Chorwacja nie jest w stanie wypełnić mojej tęsknoty za Kretą! Z tego powodu nie jestem w stanie przejść obojętnie obok literatury poświęconej Krecie czy ogólnie samej Grecji. Nie zastanawiałam się zatem długo czy kupić książkę Anny Laudańskiej- Chalepianka Zapiski z Krety. To było pewne! Autorka napisała: „ta wyspa z pewnością was zauroczy; można się w niej zakochać od pierwszego wejrzenia- wpaść jak w śliwka w kompot, uzależnić od wyspiarskiego życia…. Przekonują się o tym ci, którzy od pierwszej, niezobowiązującej wizyty na wyspie nie mogą o niej zapomnieć …”  Jakże prawdziwe jest to stwierdzenie, uśmiechałam się pod nosem kiedy to czytałam, wiem o czym pisze autorka, rozumiem jej fascynację Kretą, Chanią! Przepiękne miasto, urokliwe, z klimatem, a jedzenie: poezja!. Byłam na Krecie TYLKO raz, spędziłam tam TYLKO  15 dni- ale nie mogę zapomnieć, wspominać, oglądać zdjęcia …

Autorka opisuje życie na Krecie Zachodniej, zwyczaje Kreteńczyków, swoje początki życia w tym wspaniałym miejscu, trudności z jakimi musiała się zmierzyć na początku swojego pobytu na wyspie. To doskonała książka zarówno dla turystów (autorka wskazuje miejsca gdzie można zjeść, co zobaczyć, jak dojechać, itp.) jak i tych, którzy chcą poznać Kretę od tej drugiej „nieturystycznej” strony (zwyczaje Kreteńczyków, ich sposób bycia, pokazuje życie poza sezonem turystycznym). Tego nie znajdziecie w zwykłych przewodnikach.  Dla mnie rewelacja! Idealna książka na jesienne chłodne wieczory. Czytając czuje się tamtejszy klimat, zwłaszcza gdy miało się okazję być na Krecie, w Chanii, itp.

Czytając widzę  wspaniałe kolory błękitnego morza,  czuję niezwykłą aurę gorącego słońca, smakuję nieziemską kuchnię kreteńską, słyszę „śpiew” cykad, gwar na starówce w Chanii, grecką muzykę, nieśpieszących się donikąd greków, wspaniałe górskie tereny, urokliwe uliczki Chanii, niezwykłe plaże…. taka właśnie jest kreta i w taki sposób widzę ją ponownie czytając tę książkę. W książce znaleźć można przepiękne zdjęcia, które odzwierciedlają, to o czym autorka pisze, zdjęcia unikalne i powtarzalne, nieznane….

Ostatnio mój blog podróżniczy został zdominowany przez książki, ale czytając książki przenosimy się w inny świat, podróżujemy z bohaterami, przeżywamy ich rozterki, widzimy świat ich oczami…. Książka to niezwykła podróż… podróż do świata, który każdy widzi inaczej…..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s