Cyk Walenty, na bok sentymenty, czyli zebrało mi się na wspominki wakacji ;) KRETENSKIE PLAZE

Warto wspomnieć również o przepięknych plażach jakie są na Krecie. Uważane są za jedne najpiękniejszych, dlatego warto zobaczyć przynajmniej z 2-3 z nich.

Plaża Vai – położona na północno-wschodnim cyplu Krety, na skraju gaju palmowego, krajobrazowo zbliżona do plaż karaibskich. Rosnący tu gaj jest największym naturalnym lasem palmowym w Europie, a gatunek tworzących go palm (Phoenix theophrastii) jest gatunkiem endemicznym. Często jednak można spotkać się z teorią, że palmy pojawiły się na Krecie wraz z Saraceńskimi piratami, którzy jedli daktyle i wypluwali pestki, z których po latach wyrósł gaj. Jeśli zatem odpoczywacie na zachodnim wybrzezu Krety, wypad na Vai stanowić może spore wyzwanie logistyczne.
Falasarna -Falasarna to jedna z najbardziej popularnych i często nagradzanych plaż w Grecji, która położona jest 50 km na zachód od miasta Chania. Ta plaża to niemalże obowiązkowy punkt na liście miejsc do zwiedzenia podczas pobytu na Krecie, niezależnie od miejsca zakwaterowania. Kurort, przy którym znajduje się plaża jest co prawda niewielki, jednakże znajdziemy tu wiele urokliwych krajobrazów. To miejsce polecamy szczególnie osobom, które poszukują ciszy i spokoju oraz chcą zapomnieć o troskach dnia codziennego.
W Falasarna znajdują się dwie plaże piaszczyste przedzielone wydmami. Plaża południowa – Pachia Ammos to główna plaża w tym rejonie, jest bardzo rozległa i bywa zatłoczona szczególnie w sezonie letnim. Dalej na południe znajduje się plaża skalisto-piaszczysta.
Oprócz korzystania ze słonecznej pogody i kąpieli w krystalicznie czystej wodzie morskiej, które stanowią atrakcje same w sobie, przy plaży w Falassarna można uprawiać różne sporty wodne. Znajduje się tu także wiele barów plażowych. W których organizowane są liczne imprezy. Na południe od Pachia Ammos, w Livadi, znajdziemy inną plażę, którą szczególnie polecamy miłośnikom nurkowania.

Plaża Balos i wyspa Gramvousa

Kolejnym unikatowym miejscem na zachodnim wybrzeżu jest wyspa Gramvousa i laguna Balos. Najbezpieczniejszym i najczęściej praktykowanym sposobem dotarcia do tych miejsc jest najpierw przejazd do Kissamos, a następnie około godzinny rejs na wyspę Gramvousa. Po przycumowaniu mamy do dyspozycji około 2 godziny. Większość osób decyduje się w tym czasie na wspinaczkę po skalistej ścieżce na twierdzę, z której rozpościera się przepiękny widok na szmaragdową lagunę w dole. Kto nie ma ochoty na wysiłek, może zostać na dole i zażywać kąpieli, a także obserwować z plaży wrak osadzonego na mieliźnie statku. Stamtąd podpływa się jeszcze na przepiękną plażę Balos, z której można wspiąć się na najpiękniejszy punkt widokowy na całą lagunę. Widok zapiera dech w piersiach. To miejsce, które trzeba choć raz zobaczyć.

Dojazd samochodem na plażę Balos – Plażę Balos można odwiedzić samochodem, jednak przejazd nie należy do najbardziej przyjemnych. Na końcu miejscowości Kissamos należy skręcić w prawo – szutrowa droga – często kręta i stroma ciągnie się przez 9 kilometrów. W trakcie przejazdu piękne widoki będą nam umilały kozy kreteńskie, a na końcu bajeczny widok na całą lagunę. Po zostawieniu samochodu na parkingu czeka nas jeszcze kilku(kilkunastu)-minutowy spacer w dół – wyczerpujący, ale naprawdę warto!

Plaża Elafonisi – niejedna osoba z pewnością słyszała o „plaży z różowym piaskiem”.  Elafonisi leży na południowo-zachodnim krańcu wyspy i dotarcie do niej ze wschodniej części wyspy (np. Malii czy Hersonissos) zajmuje nawet 5-6 godzin. Warto jednak odwiedzić ją wypoczywając w okolicy Rethymnonu czy Chanii – dojazd samochodem zajmie nam nieco ponad godzinę.

Podczas naszych wakacji mieliśmy okazję zobaczyć plażę Elafonisi oraz plażę Balos i wyspę Gramvousa. Wszystkie te miejsca zrobiły na mnie duże wrażenie, ale najbardziej  podobała mi się plaża Elafonisi

DSC_5363
Gramvousa
DSC_5364
Wrak statku na Gramvousie

Jadąc z Chani na Elafonisi mogliśmy delektować się wspaniałymi górzystymi terenami , krętymi drogami, gajami oliwnymi …. Mijając  „zwykłe” wioski można było zobaczyć jak żyją zwyczajni kreteńczycy.  Cisza, spokój, brak pośpiechu… jak ja im  zazdroszczę….

 

DSC_6074
W drodze na Elafonisi
DSC_6084
Wspaniałe górzyste tereny

Kierowca autobusu spisał się na medal, brawurowo radził sobie z ostrymi zakrętami, wąskimi drogami oraz górzystymi terenami ( z górki, i pod górkę 😉  ). Droga troszkę hardcorowa, ale w to co zobaczyłam na jej końcu, powaliło mnie z nóg… ELAFONISI

DSC_6136
Różowy piasek na Elafonisi

Warto wspomnieć, że na Krecie jest wietrznie, podczas pobytu na Elafonisi wiało bardzo mocno i mogło dawać złudne wrażenie, że nie ma upału. Nic bardziej mylnego- trzeba uważać, temperatury sięgały ponad 35 stopni, a chłodna bryza morska dawała wrażenie przyjemnej niższej temperatury….

Zarówno Elafonisi jak i Balos oraz Gramvousa są bardzo popularne na Krecie. W związku z tym jest tam mnóstwo turystów i ciężko jest tam wynająć choćby leżaki pod parasolem.  Jeśli wiec ktoś liczy tam na ciszę i spokój to się zawiedzie, ale widoki rekompensują wszystkie niedogodności.  Myślę jednak, że wybierając się tam w okresie maj, czerwiec i wrzesień może być tam dużo spokojniej….

 

DSC_6465
Elafonisi- raj na ziemi, sama robiłam tą fotkę 🙂

2 myśli na temat “Cyk Walenty, na bok sentymenty, czyli zebrało mi się na wspominki wakacji ;) KRETENSKIE PLAZE

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s