HALLOWEEN

Jedno z moich ulubionych zwyczajów. Uwielbiam halloween. Podobają mi się ozdoby, stroje (zwłaszcza dla dzieci), kreatywność ludzi nie zna granic w tej materii. Poszperałam trochę i znalazłam klika ciekawostek dotyczących zwyczajów halloween oraz trochę historii związanej z narodzeniem się tego obrzędku 🙂

Przypuszcza się, że nazwa Halloween pochodzi od angielskich słów All Hallows’ Eve, które oznaczają po prostu wigilię Wszystkich Świętych. Historycy są zdania, że tradycja Halloween wywodzi się ze święta Samhain, które niegdyś było najważniejszym spośród wszystkich świąt celtyckich. Ponad dwa tysiące lat temu na terenie obecnej Anglii, Szkocji, Irlandii oraz Walii wierzono, że podczas wigilii święta Samhain na ziemię zstępują duchy osób, które zmarły w ubiegłym roku i poszukują ciał osób żywych, aby zamieszkać w nich przez kolejny rok. Celtowie nie chcąc, aby w ich ciałach zamieszkał złe duchy, starali się je na wszelkie sposoby odstraszyć przebierając się w stare, podarte ubrania, a także wystawiając przed dom pożywienie. Ze świętem Samhain związane były również inne tradycje takie jak tańce przy ognisku, zakładanie masek czy też przepowiadanie przyszłości przez czarownice. Ekspansja chrześcijaństwa sprawiła, że zwyczaje związane z obchodzeniem święta Samhain zaczęły po pewnym czasie zanikać. Znacznie popularniejsze stało się obchodzenie Dnia Zadusznego wprowadzonego w 998 roku przez świętego Odyna. Zwyczaj obchodzenia Halloween przypominającego obchody dawnego Samhain powrócił w latach czterdziestych dziewiętnastego wieku wraz z irlandzkimi imigrantami przybywającymi do Ameryki Północnej. 31 października 1920 roku w Anoka (Minnesota) odbyła się pierwsza parada z okazji Halloween, która stała się coroczną tradycją. Do zachodniej Europy tradycja obchodów Halloween trafiła w połowie dwudziestego wieku. Dziś coraz częściej Halloween obchodzone jest również w krajach Europy wschodniej.

Skąd się wzięły hallowenowe zwyczaje

Nieodłącznymi elementami tego święta są maski, stroje czy też tematyczne zabawy. Wszystkie one mają swoje korzenie w pogańskich zwyczajach, z których wywodzi się Halloween. O ile na początku Celtowie kojarzyli Samhain z okresem przejściowym w naturze: zakończeniem letnich plonów i obumieraniem przyrody na zimę, tak wkrótce święto to zaczęto utożsamiać z samą śmiercią. Stąd też „ochronne” ubrania w postaci ciemnych szat i masek nakładanych przez bardziej przesądnych świętujących w Halloween. Miały one odganiać złe duchy i pomóc się ukryć przed siłami nadprzyrodzonymi. Dzisiaj jednak te przebieranki mają bardziej komercyjny i rozrywkowy wydźwięk, chociaż wciąż nawiązują do tradycyjnej próby chronienia się przed nieczystymi mocami.

Z kolei zabawa typu „cukierek albo psikus” wywodzi się ze średniowiecza. Wtedy właśnie rodzice ze swoimi dziećmi w Halloween chodzili po domach i opowiadali ich mieszkańcom historie lub śpiewali piosenki. Za taki występ dostawali prezenty lub smaczne przekąski. Z czasem zabawa wyewoluowała i „artyści” zaczęli robić skąpym obdarowującym psikusy. Nieskąpienie na datkach dla halloweenowych gości miało też zapewnić jedną ważną rzecz: zdrowie i spokój w nadchodzącym roku.

Skąd ta dynia?

Niezaprzeczalnym symbolem Halloween jest dynia – koniecznie z wydrążonymi ustami i oczami oraz z włożoną do środka płonącą świecą. Warzywo to, przywiezione przez irlandzkich imigrantów do USA, wkrótce stało się symbolem „upiornego” święta zaszczepionego wraz z ich przybyciem. Tak wykonaną lampę zwaną „Jack-o’-lantern”, stawiano w oknach lub przy wejściowych drzwiach domów w halloweenowy wieczór. Nazwa ta wywodzi się od legendarnej postaci o imieniu Jack – przebiegłym mężczyźnie, który zawarł pakt z samym szatanem. Obiecał oddać mu swoją duszę w zamian za nieprzebrane bogactwo. Zmienił jednak zdanie, a gdy szatan zawitał do niego do domu, mężczyzna uwięził go. Wkrótce jednak Jack zmarł – dokładnie 31 października, ale za karę jego dusza wciąż błąka się po ziemi, oświetlając sobie drogę własnoręcznie wykonaną latarnią. Drzwi nieba są dla niego zamknięte, ponieważ był chciwy, a piekła – ponieważ próbował oszukać samego diabła. Płonący w takim lampionie płomień świecy był dla irlandzkich chłopów symbolem błędnych ogników odzwierciedlających dusze osób zmarłych w tragicznych okolicznościach. Dlatego też drążono dynie, by pomóc im znaleźć

 

Życzę wszystkim udanego hallowen 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s