ZAKRZEWSKA AGNIESZKA, POCZTÓWKI Z AMSTERDAMU

Po przeczytaniu pierwszej części od razu chciałam przeczytać dalszy ciąg…

Tym razem akcja rozgrywa się na terenach Pojezierza Zachodniopomorskiego, w miasteczku Drawno, gdzie Agnieszka ukryła się po wyjeździe z Amsterdamu. A Amsterdam?! Gdzie jest?! Pozostał we wspomnieniach głównej bohaterki, oraz za sprawą tajemniczych pocztówek z Amsterdamu, które dostawała od również tajemniczego nadawcy.

Mogłoby się wydawać, na samym początku powieści, że w smętnym Drawnie nic się nie wydarzy a czytelnik się zanudzi. Nic bardziej mylnego! Co prawda akcja rozwijała się powoli, ale to sprawiało, że pochłaniałam kartkę za kartką zaintrygowana co się stanie dalej. Co ze Stinjem? Odnajdzie Agnieszkę? Stworzą dla swojej córki prawdziwy dom?….

W powieści pojawia się wiele sympatycznych postaci: koledzy z redakcji, w której ponownie zatrudniono Agę, przyjaciółka Gośka, za sprawą której wydarzyło się wiele zabawnych sytuacji, holender Johan, duńczyk Hendrik, itp. Dzięki tym postaciom autorka stworzyła niezwykle ciepłą i przyjemną książkę, fantastycznie opisała relacje jakie łączyły Agnieszkę z Jadzią (mamą).

Uwagę zwracają wspomnienia Agnieszki z czasów dzieciństwa, które tak de facto, może przypominać dzieciństwo wielu z Nas: babcine konfitury, wypieki, ciepło babcinego ciałka, miłość, beztroska. Babcia to, babcia tamto, babcia mawiała…. tak, to smak i wspomnienie mojego dzieciństwa 🙂 Poznajemy również historię rodziny Raczyńskich, na tle różnych wydarzeń, w tym wojennych, zasady i reguły, w myśl których wychowywane były Agnieszka i Julia. Oczywiście autorka nie daje Nam zapomnieć o Holandii i jej mieszkańcach, Agnieszka wraca we wspomnieniach do chwil tam spędzonych,  Jan, Bożenka, Anneke, Stijn również pojawiają się w powieści…. Stijna trochę w niej mało, ale czy to źle?, Da mnie nie, byłam zafiksowana jak ta historia dalej się rozwinie, czy Aga i Stijn się odnajdą…

Autorka zaskoczyła mnie wątkiem kryminalno- detektywistycznym,  który wciągał w książkę dodając jej szczyptę pikanterii, to duży plus dla książki 🙂

Fabuła mnie nie zawiodła, zatem kto jeszcze nie czytał (właśnie, szkoda, że tak szybko przeczytałam), ma okazję miło spędzić w towarzystwie Pocztówek w Amsterdamie….

 

pocztowki-z-amsterdamu-b-iext53341177

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s